Zapraszam Was na recenzję książki # to o nas. Piotr C. w nowej książce w mocny, brutalny i bardzo realistyczny sposób opisuje życie młodego pokolenia. Pokolenia, które próbuje się czegoś dorobić, coś osiągnąć i znaleźć w życiu szczęście i miłość. To pokolenie Millenium – ludzi urodzonych w latach 80 i 90. Pokolenie I finished my "How to Train YOLO-NAS on a Custom Dataset" blogpost 🔥🔥🔥 I hope you'll like it. 🤞 I also put together a detailed notebook example and an in-depth video on YOLO-NAS last week. Zwiastun nowego show Polsatu. Jedną z par "Tylko nas dwoje" są Ania Bosak i jej nauczyciel Piotr Kupicha, lider zespołu Feel. Wideo zostało umieszczone jedyn People named Piotr C M. Find your friends on Facebook. Log in or sign up for Facebook to connect with friends, family and people you know. Log In. or. Sign Up. Piotr C-m. Find many great new & used options and get the best deals for # to o nas - Piotr C. - POLISH BOOK - POLSKA KSIĄŻKA at the best online prices at eBay! Free shipping for many products! Piotr Stryjewski hasn’t made any photos public yet. This site uses cookies to improve your experience and to help show content that is more relevant to your interests. By using this site, you agree to the use of cookies by Flickr and our partners as described in our cookie policy . HxYhkX. 350 tys. sprzedanych egzemplarzy! Piotr C. – autor bestsellerowych powieści "Pokolenie Ikea", "Pokolenie Ikea Kobiety", "Brud" – wraca z czwartą książką. On ma 30 lat. Życie mija mu na piciu piwa i graniu na konsoli. Pragnie kobiety, ale zamiast niej ma prawą rękę i darmowe serwisy porno. Do tego pracę, której nie lubi i uczucie, że zawiódł wszystkich. Ona ma 30 lat. Jest samodzielna i piękna. Odnosi sukcesy zawodowe, ale według jej matki poniosła życiową klęskę, bo nie ma męża i dziecka. Nie chce już tłumaczyć, dlaczego jest sama. Urodzili się tego samego dnia. Mieszkają na tym samym osiedlu. Nigdy się nie poznali. W czasach, gdy seks dostajesz szybciej niż hamburgera w fast foodzie. Gdy sukienki są krótsze niż wyrzuty sumienia Gdzie nie ma niczego na stałe, Gdzie nikt nie mówi: kocham cię na zawsze To opowieść o miłości w czasach Tindera, Instagrama i Facebooka. Tragikomedia o szukaniu spełnienia w sieci, na ulicy i w klubie. Niepokojąca i drażniąca do bólu diagnoza współczesnych relacji. Dotknij. Przeczytaj. Oceń. Kategorie: Książki » Literatura piękna » Społeczno-obyczajowa Książki » Literatura piękna » Proza polska EAN: 9788381471671 Liczba stron: 416 Wymiary: cm Data premiery: Sposób dostarczenia produktu fizycznego Sposoby i terminy dostawy: Odbiór osobisty w księgarni PWN - dostawa do 3 dni robocze InPost Paczkomaty 24/7 - dostawa 1 dzień roboczy Kurier - dostawa do 2 dni roboczych Poczta Polska (kurier pocztowy oraz odbiór osobisty w Punktach Poczta, Żabka, Orlen, Ruch) - dostawa do 2 dni roboczych ORLEN Paczka - dostawa do 2 dni roboczych Ważne informacje o wysyłce: Nie wysyłamy paczek poza granice Polski. Dostawa do części Paczkomatów InPost oraz opcja odbioru osobistego w księgarniach PWN jest realizowana po uprzednim opłaceniu zamówienia kartą lub przelewem. Całkowity czas oczekiwania na paczkę = termin wysyłki + dostawa wybranym przewoźnikiem. Podane terminy dotyczą wyłącznie dni roboczych (od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem dni wolnych od pracy). -12%W czasach, gdy seks dostajesz szybciejniż hamburgera w fast sukienki są krótsze niż wyrzuty nie ma niczego na nikt nie mówi: kocham cię na ma 30 latŻycie mija mu na piciu piwa i graniu na konsoli. Pragnie kobiety, ale zamiast niej ma prawą rękę i darmowe serwisy porno. Do tego pracę, której nie lubi i uczucie, że zawiódł ma 30 latJest samodzielna i piękna. Odnosi sukcesy zawodowe, ale według jej matki poniosła życiową klęskę, bo nie ma męża i dziecka. Nie chce już tłumaczyć, dlaczego jest się tego samego dnia. Mieszkają na tym samym osiedlu. Nigdy się nie opowieść o miłości w czasach Tindera,Instagrama i o szukaniu spełnienia w sieci,na ulicy i w klubie. Niepokojąca i drażniącado bólu diagnoza współczesnych Przeczytaj. Oceń. Rok wydania2018Liczba stron414KategoriaInneWydawcaNovae ResISBN-13978-83-8147-223-4Język publikacjipolskiInformacja o sprzedawcyePWN sp. z pięknaInne -22%-22%„Wyjątkowa, zapierająca dech w piersiach, bolesna, pełna sprzeczności i doskonała… dokładnie jak miłość. Wciąż płaczę, a przecież niczego tak nie pragnę, jak usiąść wygodnie i przeczytać ją jeszcze raz”. – Jodi Picoult... -11%-11%Znana i ceniona psycholog – Maria Rotkiel – ujawnia sekrety udanego związku! Poznaj zasady gwarantujące udaną relację! Autorka odpowiada na najważniejsze pytania, które nurtują każdą poszukującą udanego związku osobę: Jak... -11%-11%O wartości naszego życia stanowią w dużej mierze relacje z innymi ludźmi, związki z bliskimi osobami, które są źródłem wielu radości, ale również trosk i trudnych emocji. Sztuka życia wśród innych to jedna z naszych największych... -5%-5%Rozmowa rzeka znanej i lubianej pary Jerzy Bralczyk - Michał Ogórek. Z czego śmieją się Polacy, a co było zabawne dla starożytnych Greków? Autorzy przekomarzają się i dyskutują o humorze specyficznie narodowym, regionalnym,... -5%-5%Rozmowa rzeka znanej i lubianej pary Jerzy Bralczyk - Michał Ogórek. Z czego śmieją się Polacy, a co było zabawne dla starożytnych Greków? Autorzy przekomarzają się i dyskutują o humorze specyficznie narodowym, regionalnym,... A czy ty potrafisz dostrzec anioły tam gdzie inni ich nie widzą? Rozejrzyj się w około i spróbuj je zobaczyć, są one wszędzie w sklepie, w parku czy w księgarni za rogiem. Czasami pomagają przezwyciężyć strach, leczą rany przeszłości... „A jednak coś po nas zostało…(nie)zapomniane historie toruńskich zespołów okresu przełomu” to próba ocalenia ze zbiorowej pamięci torunian zespołów, które tworzyły niezwykły koloryt miasta. Nie jest to historia o największych... -20%-20%Gdy dziadek postanowi napisać książkę, nie wiadomo, czego można się spodziewać. A książka powstała na podstawie wspomnień jego ojca – czyli pradziadka – i dotyczy zdarzeń sprzed stu lat, gdy ów pradziadek był małym Kaziem. W ten... Dzieci Karola Scheiblera codziennie przeżywają mnóstwo przygód. Uwielbiają siedzieć pod stołem podczas uroczystej kolacji i słuchać o jakiejś kolei żelaznej i potężnym carze z Rosji. Grać na pianoli i przypatrywać się, jak tata... # TO O NAS 350 tys. sprzedanych egzemplarzy! Piotr C. autor bestsellerowych powieści Pokolenie Ikea, Pokolenie Ikea Kobiety, Brud wraca z czwartą ma 30 mija mu na piciu piwa i graniu na konsoli. Pragnie kobiety, ale zamiast niej ma prawą rękę i darmowe serwisy porno. Do tego pracę, której nie lubi i uczucie, że zawiódł ma 30 samodzielna i piękna. Odnosi sukcesy zawodowe, ale według jej matki poniosła życiową klęskę, bo nie ma męża i dziecka. Nie chce już tłumaczyć, dlaczego jest się tego samego dnia. Mieszkają na tym samym osiedlu. Nigdy się nie czasach, gdy seks dostajesz szybciej niż hamburgera w fast sukienki są krótsze niż wyrzuty sumieniaGdzie nie ma niczego na stałe,Gdzie nikt nie mówi: kocham cię na zawszeTo opowieść o miłości w czasach Tindera, Instagrama i o szukaniu spełnienia w sieci, na ulicy i w i drażniąca do bólu diagnoza współczesnych # to o nasPiotr C. „Czeka mnie praca do śmierci, bo nie będzie żadnych emerytur, środowisko jest zjebane, w miastach smog, a kobiety posrało. A ona mi mówi, że wszystkie moje problemy wynikają z tego, że za często używam telefonu i gram na konsoli. Przecież miało być inaczej”. Ryzykowny jest tytuł nowej powieści Piotra C. Tak tak, Piotr C. powrócił. Autor bestsellerów: „Pokolenie Ikea”, „Pokolenie Ikea. Kobiety” i „Brudu” napisał kolejną książkę. Jego blog i strona na facebooku cieszą się wielką popularnością. Na co dzień w mediach społecznościowych obserwują go tysiące fanów. Wszyscy oni z niecierpliwością czekali na jego najnowsze dzieło. Przyznam szczerze, że czekałem także i ja, mając w pamięci bardzo dobry „Brud”. Tytuł nowej pozycji sam w sobie jest jej reklamą. Któż bowiem nie chce przeczytać książki „o nas” samych? Któż nie chce – niczym w lustrze – zobaczyć swój wizerunek, przelany przez pisarza na papier? Wydawca informuje, że książka „to opowieść o miłości w czasach Tindera, Instagrama i Facebooka. Tragikomedia o szukaniu pełnienia w sieci, na ulicy i w klubie. Niepokojąca i drażniąca do bólu diagnoza współczesnych relacji”. Głównymi bohaterami są dwoje trzydziestolatków. Krzysztof Agata. Chociaż nigdy się nie spotkali, to wiele ich łączy. Oboje są samotni. Chociaż starają się oszukiwać samych siebie, ta samotność im doskwiera. Nie mogą zrozumieć dlaczego nie spotkali nikogo odpowiedniego, z kim mogliby ułożyć sobie życie. Poznając Krzysztofa i Agatę poznajemy „ich” świat. Miejsca pracy, przyjaciół, ulubione rozrywki i sposoby spędzania wolnego czasu (niezbyt wyrafinowane, powiedzmy sobie szczerze). Piotr C. portretuje obraz współczesnych trzydziestolatków, żyjących w wielkim mieście (Warszawa), mających „dobrą” pracę. Obraz raczej pesymistyczny. Jakkolwiek bowiem są oni ludźmi odnoszącymi sukcesy zawodowe, mogącymi sobie pozwolić na wiele pod względem finansowym, to jednak wiodą życie niespełnione. Jak to możliwe? Wszak na zewnątrz, przed światem pokazują twarz sukcesu i pewności siebie. Gdy jednak maska opada, to okazują się ludźmi, którym czegoś brakuje. Czego? Jakkolwiek górnolotnie to zabrzmi – sensu życia. Taką gorzką diagnozę stawia Krzysztof, mówiąc: „nie ma żadnej idei, dla której chciałbym żyć. Nie ma żadnej idei, za którą chciałbym ginąć. Za co? Za konsole? Za iPhony? Za centra handlowe? Wyjąłem z plecaka tabletkę od bólu głowy. Popiłem kawą. Wszystkie problemy załatwiją tabletki”. Trudno bowiem za sens życia przyjąć imprezowanie, picie „na umór”, przygodny seks. Rozumie to Krzysztof, rozumie to także Agata. Tragizm ich postaci polega na tym, że nie potrafią/nie chcą/nie umieją zmienić tego stanu rzeczy. Czy nasi bohaterowie zdołają zmienić swoje życie? Czy wyrwą się z tego kołowrotka, w którym kręcą się niczym chomik w klatce? Co z tego, że Krzysztof przyznaje iż jego matka miała rację we wszystkim, skoro nie kieruje się zasadami które mu wpajała? Co z tego, że Agata doskonale wie, że jej bliscy mają rację ubolewając nad tym, że jest ciągle sama? To prawie jak w znanej piosence „wszyscy zgadzamy się ze sobą, a będzie dalej tak jak jest”. Piotr C. w swojej najnowszej książce wierny jest stylowi i językowi z poprzednich powieści. Chyba już powinniśmy być przyzwyczajeni do dosadności stwierdzeń, dużej liczby wulgaryzmów, realistycznych opisów. Tym razem czytelnik otrzymuje to wszystko aż w nadmiarze. Pod względem opisów scen erotycznych, Piotr C. zdaje się zostawiać w tyle osławione „Pięćdziesiąt twarzy…”. Moim zdaniem czasem jednak przesadza. Niektóre porównania czy określenia są bowiem naprawdę „nieprzyzwoite”. Z pewnością część czytelników będzie wręcz zażenowana. Pod tym względem książka powinna mieć na okładce zastrzeżenie „18+”. Po nową powieść autora bez wątpienia sięgną wszyscy jego fani. Ciężko jest dokonać jej autorytatywnej oceny. Wielu książka się spodoba, do wielu styl i język będzie nie do przyjęcia. Dlatego na koniec pewna refleksja. Też mam trzydzieści lat i też żyję w wielkim mieście (ale nie we „wsi Warszawa”). Jednak nie mogę powiedzieć, że ta książka jest o mnie. Żyję bowiem całkiem inaczej niż Krzysztof i Agata. Dość powiedzieć, że podczas lektury dowiedziałem się, że jestem „zacofany” ponieważ nadal komunikuję się za pomocą FB. Oczywiście każdy żyje inaczej i każdy sam odpowiada za swoje życie. Ciągle mam jednak nadzieję, że jest więcej ludzi którzy po lekturze powiedzą: nie, to nie „o nas”. Lektura tej książki może być takim impulsem do tego, by zastanowić się nad swoim życiem. Czy jest mi w nim dobrze, czy realizuję swoje pasje, wreszcie czy żyję? Piotra C. warto czytać. Choćby po to, aby „przejrzeć się” w jego książkach. Autor szokuje, prowokuje i swoim pisaniem potrafi wzbudzić w czytelniku silne emocje. Czekam więc na piątą powieść, a z tyłu głowy kołacze pytanie: może pokolenie trzydziestolatków nie jest jednak całkiem stracone?Przeczytajcie koniecznie i odpowiedzcie sami. Informacje o książce:Tytuł: # to o nasTytuł oryginału: # to o nasAutor: Piotr 9788381471671Wydawca: Novae ResRok: 2018 Witajcie. Na wstępie wypadałoby Wam wytłumaczyć kim jestem i skąd się tu w ogóle wziąłem. Jestem stand-uperem, zajmuję się komedią od czterech lat. Podróżuję po całej Polsce ze szlachetną misją rozbawiania gawiedzi i umilania życia ludziom. Kiedy Adam zaproponował mi napisanie tego felietonu, co oczywiste, zgodziłem się od razu. Najwidoczniej uznał, że skoro na scenie nie ma dla mnie tematów tabu, to i tutaj sobie poradzę. No bo przecież całe życie z nosem w książkach, w mieszkaniu mam całkiem niezłą biblioteczkę, lubię czytać. A do tego zero cenzury. Miodzio. I jeszcze mogę zmieszać kogoś z błotem? Gdzie mam się podpisać? Zaakceptowałem propozycję, lecimy. No i bum – strzał w potylicę. O czym ja w ogóle chcę pisać? Dobra, szybki przegląd biblioteczki. Co ostatnio czytałem? No niby „Silmarillion”, po raz szósty w życiu. Brawo, Jakub. Napisz o książce sprzed 50 lat, dobry początek. Czytelnicy z pewnością Cię polubią. Pewnie to przez problemy z dzieciństwa teraz jesteś taki zjebany. Ok, czas na szybki research w Internecie. Co tu nowego wyszło? „#To o nas”, autor – Piotr C. No to będzie dramat, po samym fanpage „Pokolenie Ikea” wiadomo, że to idiotyzmy są. A może w ogóle weź to pierdol i pograj w grę. Huehue, jaką? No wiadomo, że „Tomb Raider”. Albo życiem się zajmij, karierą, prawdziwymi ludźmi. Miłości przecież Ci potrzeba, to jest wartość najwyższa. Dobra, nie ma co pierdolić kotka za pomocą młotka, szybki wypad do Empiku po książkę, po drodze kawa w Costa Coffee, bo przecież nie jestem jakimś jebanym złodziejem-prawnikiem albo Instagramową modelką, żeby pić w Starbucksie. Po powrocie do domu szklanka whisky i można czytać. Jeszcze jakaś fajna dupa na kolanach by się przydała… Odrzuca Was powyższy akapit? To wyobraźcie sobie, że tak właśnie jest napisane „#To o nas”. Czterysta jedenaście stron takiego stylu, starych memów, powiedzonek, kawałów, przejść pomiędzy pragnieniem miłości i „ruchanka”, oraz, co oczywiste, rzucanie „kurwami” na prawo i lewo. Styl jest fatalny, już pierwsze 40 stron tej książki sprawiało, że chciałem sobie wydłubać oczy. Ale zacisnąłem zęby i przetrzymałem. Później musiałem jeszcze wyłączyć ośrodek mózgu odpowiedzialny za znajomość memów i kawałów opowiadanych przez lekko podpitych wujków na weselu w remizie i gdy to zrobiłem, wreszcie jakoś poszło. Żebyśmy mieli jasność. Nie mam nic do wulgaryzmów, sam używam ich na scenie, tylko, że one powinny spełniać jakąś rolę, mieć swoją funkcję. Tutaj jedynie robią z postaci prostaka, ewentualnie działają jako zapychacz. Może też wizją autora było, żeby szokowały? Ja nie wiem, czy po „Wojnie polsko-ruskiej” wszyscy stwierdzili, że pokazywanie prostaków w literaturze to jest droga do sukcesu? Szanowni Państwo – George Best. Nie Piotr C. Autorem jest tajemniczy Piotr C. Gość, który nie pojawia się w telewizjach śniadaniowych, na ściankach, nie ustawia się z Pudelkiem na sesję z kupowania bułek bez ziarna (za to z glutenem!!) w pobliskiej Żabce. Przeczytałem kilka wywiadów z nim i z bólem muszę przyznać – to jest całkiem ogarnięty typ. Z drugiej strony, gdyby był komikiem, to byłby tym gościem, który wchodzi na scenę i zaczyna opowiadać o masturbacji i sraniu chcąc tylko i wyłącznie szokować. Znam już kilku takich gości i chyba niepotrzebny mi kolejny. Mimo wszystko Piotr C. ma pomysł na siebie i wizję otaczającego nas świata, próbuje tę wizję zaserwować w formie książki. To jest właśnie mój główny problem z „#To o nas” – autor opisuje tam trzydziestolatków, ludzi z którymi, chociaż jestem nieco młodszy, pokoleniowo mogę się utożsamiać ale są tak drastycznie inni niż ja czy moi znajomi, że absolutnie nie czuję, żeby była to książka o nas. Przyjrzałem się też fanpage „Pokolenie Ikea”. Jeśli miałbym go do czegoś porównać to najbliżej byłoby mu do… „Bravo”. Pamiętacie? „Drogie Bravo, mam na imię Krysia, mam 14 lat i ostatnio spojrzałam na chłopaka z klasy. Czy jestem w ciąży?”. „Bravo” upadło, Krysia dorosła i pisze teraz do Piotra C., a potem z wypiekami na twarzy czyta krytykę współczesnego świata, mężczyzn i relacji. Żyjemy w dobie coachingu, samozwańczych guru życiowych i obsesyjnego naśladowania Paolo Coelho. Na każdym kroku możemy przeczytać, że „życie jest jak deska. Możesz z niej coś zbudować, albo pierdolnąć w nią czołem. Tylko od Ciebie zależy, w którą stronę pójdziesz. Zapłać 50 złotych za internetowy kurs życia”. Piotr C. idealnie się w ten nurt wpisuje. Tylko błagam, chociaż papieru na to nie marnujmy, szkoda drzew. Chciałbym, żeby to był jedyny taki przykład z tej książki. Bohaterami „#To o nas” są Krzysztof i Agata. Nie znają się, mieszkają na tym samym osiedlu, oboje są młodymi prawnikami. On – nałogowy gracz na konsoli, onanista, niezgrabny w kontaktach z kobietami. Ona – cyniczna, świadoma własnej urody i inteligencji, przestająca wierzyć w miłość. On ma przyjaciela, nałogowego „ruchacza”, który ma żonę, ale notorycznie ją zdradza, myśli tylko o seksie, nie cofnie się przed niczym dla dobrania się do majtek. Ona ma przyjaciółkę – „blacharę”, która zna ceny i osiągi każdego samochodu, marzy o znalezieniu bogatego faceta i tkwi w toksycznej relacji w której jest wykorzystywana (a właściwie sama daje się wykorzystać). W skrócie – pieprzyć uczucia, liczy się hajs, albo tego oboje mają oczywiście problemy z rodzicami. Krzysiek i Agata próbują pokazać, że są inni niż ich bliscy. Tylko jakoś tak nie wyszło. Rozumiem po co wprowadzono te postaci, ale czy naprawdę tacy jesteśmy? Czy to jest diagnoza naszego pokolenia? Pozostanę idealistą i będę wierzyć, że odpowiedź brzmi „nie”. Mam wrażenie, że Piotr C. jest typem, który byłby w stanie uwierzyć, że koty perskie mają płaskiego nosy, bo widział na Youtube filmik z kociakiem, który rozpłaszcza się na ścianie (swoją drogą – polecam, mogę napisać tysiąc żartów, a i tak nie wymyślę nic lepszego). Piotr C. po prostu wziął sobie kilka przykładów, przejaskrawił je i uczynił z nich obraz całego pokolenia. Dowód anegdotyczny traktuje jako fakt, mem staje się prawdą , a słowo ciałem. Taki Patryk Vega, tylko w wersji blogowo-książkowej. Może połączą siły w przyszłości? „Patryk Vega i Piotr C. przedstawiają: „Słoneczko. Gimnazjalna opowieść.” Głównym motywem w „# To o nas” jest samotność. Żyjemy szybko, poznajemy się na chwilę, mamy problem z budowaniem długotrwałych relacji. Kończymy studia, robimy aplikacje, praktyki, staże, karierę i budzimy się z myślą: „po co? Dla kogo to wszystko?”. I to prawda, że nasze pokolenie ma ten problem, ale czytając przemyślenia bohaterów nie mogłem się powstrzymać od myśli, że sami są sobie winni. Jeśli wchodzisz do gry i akceptujesz jej zasady, to nie dziw się, że możesz przegrać. Poszukiwania miłości i sensu życia obarczone są prawdopodobieństwem tego, że wiele razy będziemy cierpieć, ale to nie oznacza, że świat jest zły. A Piotr C. przedstawia go jako miejsce bez nadziei, prawdziwej miłości i szczęścia. Nie ukrywam że zabierając się za czytanie tej książki miałem już gotową tezę, że gniot, że gówno, że semi-coachingowe łajno i (ponownie z bólem) cholerny Piotr C. tę tezę mi rozbił. Nadal uważam, że postaci są przejaskrawione, styl woła o pomstę do nieba, fabuła jest napisana w połowie przez memy i przaśne kawały (ktoś tu wisi hajs wieeeelu internautom). A jednak w trakcie czytania dotarłem do punktu, w którym naprawdę interesowało mnie co się stanie z Krzyśkiem i Agatą. Autorowi udało się mnie naprawdę zaciekawić. Miałem swoje typy odnośnie tego jak te historie się skończą. I co? I gówno. Oczywiście Piotr C. wszystko schrzanił, zostawiając mnie ze świdrującym głowę pytaniem: „dlaczego tak?”.Gdyby ten gość był autorem „Harry’ego Pottera”, to Harry olałby Voldemorta dla grania na konsoli, Hermiona zamiast zaliczania egzaminów zaliczałaby kolesi, a Ron (skoro rudy to przecież wiadomo, że wieczny prawiczek, nie?) cały czas bawiłby się różdżką (if you know what I mean). „#To o nas” to książka… słaba. Po prostu, jeśli nie jesteś osobą która lubi gadać, że to świat jest zły, jeśli wiesz, że można mieć dobry seks, dobry związek i dobre przyjaźni, to niczego nowego z tej książki się nie dowiesz. Możesz ją przeczytać po to, żeby powiedzieć sobie: „ufff, to nie o mnie”. Świetne uczucie, polecam. Albo podejdź do niej bez tezy, może nawet wciągną Cię losy Krzyśka i Agaty i po skończeniu zapewne zapomnisz o tym dziele. Na okładce tej książki napisano, że to „niepokojąca i drażniąca do bólu diagnoza współczesnych relacji”. I tutaj częściowo się zgodzę, zostawiłbym tylko „drażniąca do bólu”.To mogłaby być dobra książka, naprawdę. Jedyne co bym zmienił, to tylko fabułę, bohaterów, język i świat przedstawiony. „#To o nas” idealnie wpisała się w mój nastrój przedświąteczny, bo dała mi nadzieję. Nadzieję na to, że nie jest ze mną tak źle. Jeśli i wy tego potrzebujecie to zachęcam do przeczytania. W przeciwnym wypadku lepszym wyborem będzie… nie wiem… cokolwiek innego? Jakub Poczęty-Błażewicz

to o nas piotr c